
Brygida Murańska
Urodziłam się w 1976r.w Juszczynie.Jestem drugą kolei z sześciorga dzieci.Mam dwóch braci i trzy siostry z czego tylko dwie nie grają na żadnym instrumencie.Pozostała czwórka właściwie przeze mnie jest związana z muzyką góralską i instrumentami ludowymi.Zapoczątkowałam to włanczając się w działalność Zespołu ,,Mali Grojcowianie” z Wieprza który powstał w 1995r.Wszyscy umuzykalnieni członkowie mojej rodziny byli bądź są członkami tego zespołu.
Właściwie gwara i muzyka zawsze były mi bliskie.Gwarę słyszałam na co dzień w domu rodzinnym głównie od babci.Była tak osłuchana że zakorzeniła się we mnie w naturalny sposób.Nie myślałam że kiedyś ją wykorzystam, że będę się nią z chęcią i łatwością posługiwać.Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, gwara była czymś niedopuszczalnym ( a szkoda) więc posługiwano się nią raczej w domu, w polu czy przy zabawach z rówieśnikami. Będąc w siódmej klasie zaczęłam pisać wiersze miłosne ale w języku literackim, wtedy gwary się wstydziłam..Z czasem powstawały pieśni religijne (oazowe) i piosenki o miłości .Czułam się swobodnie pisząc teksty piosenek i komponując do nich melodie. Mój tata jest samoukiem na gitarze basowej i akordeonie, stąd myślę u mnie i reszty rodzeństwa talent muzyczny. Będąc już pełnoletnią i wiążąc się z zespołem regionalnym zaczęłam przekładać niektóre teksty pieśni na gwarę np.,,Powołanie” pieśń napisana na potrzeby oprawy mszy św.prymicyjnej a potem potrzebna w gwarze na podobną uroczystość.Oczywiście melodię musiałam skomponować na nowo by brzmienie było utrzymane w charakterze muzyki górali żywieckich.
Z biegiem lat zaczęły się gromadzić wesołe teksty obyrtkowe dla dzieci czy młodzieży, to pieśni wielkopostne, to pastorałki czy też pieśni adwentowe.Większość rodziła się z potrzeby rozwijania się zespołu i jego repertuaru.Nie ma też spisanych za wielu tekstów dla dzieci więc wszystkie które powstawały były niezwykle przydatne.
Pisząc teksty szukałam tematów, punktu zaczepienia. Przewertowałam wtedy wiele zbiorów zapisanych tekstów i nut i właściwie korzystam z nich do dnia dzisiejszego.Najczęściej korzystałam ze zbiorów Józefa Miksia ,,Pieśni ludowe ziemi żywieckiej”,czy Stefana Mariana Stoińskiego ,,Pieśni żywieckie”
Z tych bogatych zbiorów korzystałam nie tylko szukając oryginalnych melodii ale i przypominając sobie mowę mojej babci.Odżywały we mnie wspomnienia z dziecięcych lat i utwierdzałam się w mojej naturalniej biegłości w posługiwaniu się gwarą górali żywieckich.Często pisząc rymowane teksty szukałam słów gwarowych w ,, Słowniku gwary górali żywieckich”autorstwa Józefa Karola Nowaka.Słownik ten był i nadal jest bardzo pomocny w tworzeniu tekstów gwarowych..Jest w nim mnóstwo ciekawych określeń czy zapomnianych juz nazw.
Skomponowane pieśni czy pastorałki błyskawicznie ,,przyjmowały się” w grupach osób uczących się na instrumentach ludowych które sama prowadziłam , czy też w Zespołach.
Cały czas mam kontakt z ludźmi którzy jeszcze choćby po części posługują się gwarą.Staram się cały czas czerpać od nich wiedzę i stare, gwarowe słownictwo.Lubię czasem nagrać zasłyszaną od nich melodię czy przyśpiewkę.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o mojej twórczości, zapraszam do kontaktu.
skontaktuj się koniecznie
